W 2023 roku zostałam wybrana do Sejmu RP X kadencji.

Należę do Komisji Edukacji i Nauki, podkomisji stałej do spraw jakości kształcenia i wychowania (przewodnicząca), Podkomisji stałej do spraw współpracy z organizacjami pozarządowymi, samorządowymi i związkami zawodowymi, Komisji Łączności z Polakami za granicą, Podkomisji stałej ds. kształcenia Polaków mieszkających za granicą, Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży (przewodnicząca) oraz Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących statusu osoby najbliższej w związku i umowy o wspólnym pożyciu.
Należę także do 9 zespołów parlamentarnych.
Byłam radną m. st. Warszawy, przewodniczącą Komisji Edukacji, prezeską fundacji Rodzice Mają Głos.
Od dziecka mieszkam w Warszawie, to moje miasto.

Cała moja droga edukacyjna i zawodowa jest z nim związana. Od Szkoły Podstawowej nr 258 na Pradze-Północ, poprzez XI LO im. Mikołaja Reja, Wydział Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej i Lingwistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego po pierwszą pracę w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Przez wiele lat na Żoliborzu prowadziłam własny żłobek i szkołę językową dla dzieci.
Moja działalność aktywistyczna rozpoczęła się od zakończonej sukcesem walki o lekcje etyki w szkole moich córek.
Przez wiele lat przewodniczyłam radzie rodziców i wspólnie z grupą zaangażowanych matek i ojców działaliśmy w małej szkolnej społeczności. I wtedy przyszła Anna Zalewska ze swoją reformą.
Z kilkoma matkami założyłyśmy na Facebooku fanpage Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji chcąc sprawdzić czy są osoby, które – tak jak my – wiedzą, że zmiany planowane przez PiS zdemolują polską szkołę. Okazało się, że takich jak my są tysiące.


Zorganizowałam wiele demonstracji, pikiet i protestów, podważałam zasadność reformy podczas sejmowych komisji i debat. Byłam głosem rodziców, którzy nie godzili się na eksperyment na swoich dzieciach.
Kiedy okazało się, że nikt nas nie słucha, postanowiliśmy się policzyć i rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod obywatelskim wnioskiem o referendum w sprawie reformy edukacji. Wraz z innymi rodzicami, nauczycielkami, nauczycielami, przedstawicielami i przedstawicielkami opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej, organizacjami i ruchami społecznymi staliśmy na ulicach polskich miast i zbieraliśmy podpisy. Zebraliśmy ich prawie milion.

Kiedy jako przedstawicielka komitetu referendalnego miałam wystąpić w Sejmie, aby w imieniu 910 tysięcy obywatelek i obywateli prezentować wniosek, marszałek Kuchciński w ostatniej chwili zabronił mi wejścia na mównicę, a PiS wrzucił nasze podpisy do sejmowej niszczarki.
To był punkt zwrotny, który zmotywował mnie do dalszej walki, która wynikała z niezgody na to, aby polityk odbierał głos obywatelce. Wierzę w siłę kobiet i w to, że to my jesteśmy zmianą.
Za działalność na rzecz edukacji byłam nominowana do tytułu Superbohaterki Wysokich Obcasów, Człowieka Roku Gazety Wyborczej i Warszawianki Roku.
Mam dwie córki oraz adoptowane ze schroniska dwie kotki i psa.
Jestem wegetarianką.
